Fundacja Europejskiej Kultury Prawnej

HISTORIA I TEORIA PRAWA

PRAWO PUBLICZNE

PRAWO PRYWATNE

PODZIAŁ WEDŁUG PAŃSTW

Kąkol między pszenicą. O pluralizmie politycznym w przedwojennej Polsce słów kilka

Kąkol między pszenicą. O pluralizmie politycznym w przedwojennej Polsce słów kilka

Każde współczesne państwo demokratyczne musi zmierzyć się z pytaniem o to, w jaki sposób poradzić sobie z niebezpieczeństwem niesionym przez radykalne, antydemokratyczne ideologie, nie łamiąc przy tym podstawowej zasady pluralizmu poglądów. Głos w tej dyskusji zabrała niemal 90 lat temu grupa polskich działaczy społecznych.

Byli oni związani z organizacją o nazwie Liga Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Została ona założona w roku 1921 i miała wyraźne lewicowe zabarwienie. Już od początku działalności członkowie Ligi stawiali sobie za cel promowanie wartości demokratycznych i walkę z poddawaniem obywateli odpowiedzialności karnej za przekonania polityczne.

Tymczasem w latach 20. ubiegłego wieku wciąż młode polskie państwo zmagało się z ideami przenikającymi z nadal groźnego Związku Radzieckiego. Trwało więc ściganie polskich członków ruchu komunistycznego, wśród których nie brakowało osób bardzo młodych.

Prowadzący postępowania funkcjonariusze nie przebierali w środkach zarówno w czasie zbierania dowodów (liczne prowokacje), jak i wobec aresztowanych już komunistów, traktując ich często w sposób daleki od demokratycznych standardów.

W ramach sprzeciwu wobec tych praktyk, Liga Obrony Praw Człowieka i Obywatela w 1927 roku skierowała do władz odezwę, w której po pierwsze odcinała się od ideologii komunistycznej, po drugie zaś w imieniu ściganych domagała się m.in. przyspieszenia śledztw, zwiększenia nadzoru nad funkcjonariuszami, zapobiegania odpowiedzialności zbiorowej i łagodniejszego traktowania osób młodych.

Pod apelem podpisało się kilkanaście przedstawicielek i przedstawicieli polskiej inteligencji – głównie znani prawnicy, weterani walk o niepodległość, politycy i literaci (wśród tych ostatnich m.in. Zofia Nałkowska).

Odezwa nie podbiła jednak przestrzeni publicznej. Została skonfiskowana przez Komisariat rządu na miasto Warszawę.

Autor tekstu pt. „Na słońce!” opublikowanego 6 marca 1927 roku w tygodniku „Życie Robotnicze” brał w obronę sygnatariuszy, chwaląc ich postawę, opartą jego zdaniem na szacunku dla rządów prawa pomimo różnic światopoglądowych.

W tekście tym możemy przeczytać:

(…) rząd niejako zaaprobował dotychczasowe metody walki z komunizmem, polegające na mechanicznym jedynie wykorzenianiu sowieckiego posiewu. Wiemy wszak dobrze, iż system ten, polegający na masowym produkowaniu męczenników „sprawy” komunistycznej, zaszczytu nam nie przynosi, a w skutkach nie może się okazać szczęśliwym. Są inne metody walki z komunistami, metody, których potrzebę uzasadniała lewica, a polegające na tym, by głosicieli religii komunistycznej wyprowadzić na światło dzienne i jawnie demaskować.

I dalej:

Pozwólmy działać komunistom jawnie i otwarcie na tym nawet terenie! Czyż agitator komunistyczny, prawiący bajędy o sowieckim dobrobycie, skoro pozbawiony będzie uroku tajemniczego rewolucjonisty, ściganego przez burżuazję, i skoro argumenty jego tuż zaraz odeprzeć można będzie przez wykazanie jego kłamstw – cieszyć się będzie takim powodzeniem jak teraz, gdy opchany sowieckim złotem, osłonięty peleryną „wiecznego rewolucjonisty”, po poddaszach i suterenach jedna wśród bezkrytycznych prostaczków i zapalnej młodzieży zwolenników dla swych obłędnych teorii?…

Wyprowadzenie komunistów na światło dzienne będzie właśnie początkiem ich klęski. Nie znoszą oni bowiem słońca.

Jeśli podążać za intuicjami publicysty „Życia Robotniczego” podpisanego inicjałami W. K., metoda walki o „zdrowy” pluralizm przyjęta przez działaczy stojących za odezwą opierała się na wierze w to, że w dyskursie publicznym jawnie „niesłuszne” ideologie prędzej czy później przepadną. Samo życie publiczne, oparte na przestrzeganiu zasad praworządności, eliminuje idee niedające się pogodzić z demokratycznymi rządami prawa.

Z krótkiej historii odezwy Ligi Obrony Praw Człowieka i Obywatela można wysnuć przynajmniej trzy konkluzje. Pierwsza dotyczy dziejów polskich idei politycznych. Otóż, jak podkreślają redaktorzy portalu lewicowo.pl, na którym tekst z „Życia Robotniczego” został po latach ponownie opublikowany, wbrew wielu potocznym opiniom, polski dwudziestowieczny ruch lewicowy często miał charakter wręcz antykomunistyczny. Ponadto możemy zauważyć, że u zarania dwudziestowiecznej polskiej państwowości istniały (dość dobrze zorganizowane) zalążki nowoczesnego, pozarządowego ruchu obrony praw człowieka.

Warto wreszcie zwrócić uwagę na jeden z aspektów całej tej sprawy, który być może wskazuje na pewną swoistą cechę polskiej kultury politycznej. Chodzi o podstawy postulowanego w „Życiu Robotniczym” sposobu działania, według którego poszczególnym ideologiom pozwala się rosnąć wspólnie na społecznej glebie aż do czasu naturalnie nadchodzących żniw (używając metaforyki biblijnej).

Skoro bowiem na przestrzeni dziesiątków lat tak wiele form opresji ze strony najeźdźców i okupantów kończyło się zdecydowanym sprzeciwem zaangażowanej części społeczeństwa, nie dziwi, że sygnatariuszom odezwy mogło towarzyszyć przekonanie, iż na rodzimym gruncie najbujniej rosną ideowe projekty podlewane krwią wiernych wyznawców.

Powszechnie wiadomo, że w społeczeństwach dotkniętych traumą krzywdy wyrządzonej innym narodom (jak np. we współczesnych Niemczech), obawy przed antydemokratycznymi nurtami są silne i mają wyraźne odbicie w prawie, poczynając od konstytucji. Być może jednak tam, gdzie w przeszłości tragedie wywołane były przez zewnętrzne siły, sposób myślenia o obcych ideologiach podszyty jest naturalnym przekonaniem, że przyjmą się one tym łatwiej, im większej opresji podda się ich krzewicieli. Dlatego też przestudiowana w praktyce „logika oporu” może motywować osoby tworzące życie społeczne, by z potencjalnymi zagrożeniami dla systemu zmagać się inną drogą niż ta którą nieraz wręcz „odruchowo” podejmuje aparat państwowy.

Maciej Krogel

Wykorzystane źródła:

http://lewicowo.pl/na-slonce/

http://laurahuta.blogspot.com/2009/02/odezwa-ligi-obrony-praw-czowieka-i.html

http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/;3932505

Author:

Maciej Krogel

Title:

A weed among the wheat. A few words about the political pluralism in Poland before World War II

Key words:

Polish legal culture, civil rights, civil society, pluralism in democracy

Summary:

In 1921 in Poland The League of Protection of Human and Citizen Rights was formed. Among the aims of this organization were promotion of democratic values and the fight with criminal responsibility for political beliefs. In 1927 The League published an appeal against cruel treatment of communists imprisoned in Poland. The “Życie Robotnicze” magazine supported the appeal. According to their argumentation, communist activists should be not punished, because their ideas anyway will be defeated in public opinion as false projects.

According to the author, such way of dealing with anti-democratic extreme ideologies in state’s life may be considered as a specific characteristic for society, where the experiences of resistance are strong. The creators of civil society seem to claim then, that the state’s oppression towards followers is most stimulating for consolidation of the ideology.

In twentieth century in Poland the left-wing movement often was opposed to communist ideology. In the beginning of history of Polish state in twentieth century the elements of well-organized non-governmental protection of human rights arisen.

Pozostaw komentarz