Fundacja Europejskiej Kultury Prawnej

HISTORIA I TEORIA PRAWA

PRAWO PUBLICZNE

PRAWO PRYWATNE

PODZIAŁ WEDŁUG PAŃSTW

Category Archives: Niemcy

Neonazim we współczesnych Niemczech – czym jest i jaka jest jego skala?

Neonazim we współczesnych Niemczech – czym jest i jaka jest jego skala?

Po zakończeniu II wojny światowej w rzeczywistości niemieckiej ostała się pewna grupa zwolenników upadłego reżimu III Rzeszy. Skupieni zazwyczaj wokół skrajnych skrzydeł istniejącej do 1952 roku Socjalistycznej Partii Rzeszy oraz Niemieckiej Partii Rzeszy (do1964) i jej kontynuatorki Narodowodemokratycznej Partii Niemiec nazywani byli starszym pokoleniem nazistów (Altnazis). W latach 70-tych ubiegłego wieku pojawiła się nowa grupa prawicowych ekstremistów, urodzonych po II WŚ i nie mających własnych doświadczeń z okresu hitlerowskich Niemiec (tzw. Neonazis).

Neonaziści rozwinęli ideologię swoich poprzedników. Podobnie jak naziści w czasach III Rzeszy punktem zasadniczym założeniem neonazistów jest wrogość do obcych. Obraz wroga zakreślony jest dosyć szeroko, neonaziści za obcych uważają zarówno Żydów, obcokrajowców (szczególnie tureckiego pochodzenia), a także obywateli Niemiec, których rodzice lub dziadkowie przebyli z zagranicy. Na równi traktują przedstawicieli lewej strony politycznej. Celem neonazistów jest stworzenie jednorodnego pod względem etnicznym państwa, w którym nie byłoby miejsca dla żadnych mniejszości. Uzasadnieniem dla tego rozwiązania jest teoria darwinizmu społecznego, zakładająca walkę między rasami czy narodami w taki sam sposób, w jaki walka ta toczyła w teorii opisanej przez Darwina. Powiązaną z tym teorią doboru naturalnego neonaziści tłumaczą z kolei swoją wrogość w stosunku do wszelkiego rodzaju „gorszych” grup społecznych, takich jak niepełnosprawni, homoseksualiści czy bezdomni. Znaczna część neonazistów umniejsza zbrodnie popełnione w czasach hitlerowskich Niemiec, ale są też tacy, którzy twierdzą, że żadne z nich, np.  holokaust, nigdy nie miały miejsca i jest jedynie wymysł wrogów narodu niemieckiego.

W porównaniu do Altnazis, neonaziści są bardziej gotowi do używania siły, także w przestrzeni publicznej. Od początku lat 90-tych aż do dzisiaj w Niemczech dochodzi regularnie do różnego rodzaju przemocy w stosunku do migrantów albo lewicowych działaczy. Szczególnym echem odbiły się działania Narodowosocjalistycznego Podziemia (Nationalsozialistischer Undergrund), organizacji terrorystycznej która w latach 2000-2007 zamordowała 9 migrantów oraz niemiecką policjantkę Michele Kiesewetter. Grupa ta dokonała także zamachu bombowego w Kolonii w 2004 roku, w którym rannych zostało ponad 20 osób.

Powołany w 1950 roku w celu ochrony wartości konstytucyjnych i tajemnicy państwowej Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (Bundesamt für Verfassungsschutz, w skrócie BfV) zajmuje się także monitorowaniem działań ekstremistów, w tym organizacji terrorystycznych. Regularnie prowadzi statystyki nad środowiskiem prawicowych ekstremistów w Niemczech. Według urzędu w roku 2009 na terytorium BRD działało 5.600 neonazistów, w 2012 roku liczba ta wzrosła do 6.000. Tym samym liczba prawicowych ekstremistów deklarujących chęć użycia przemocy przeciwko innym grupom społecznym wzrosła z 10.000 do 10.400 osób. Urząd szacuje potencjał radykalnej prawicy na ponad 22.000 osób.

Obecnie w niemieckiej przestrzeni publicznej działa ponad 10 organizacji politycznych, których radykalnych członków BfV uznaje za potencjalne zagrożenie dla wartości konstytucyjnych kraju. Na szczególną uwagę zasługują 3 z nich. Pierwszą jest deklarująca wprost poglądy neonazistowskie partia DIE RECHTE, założona przez część byłych członków Niemieckiej Unii Ludowej (Deutsche Volksunion) po jej włączeniu do NPD w 1012 roku. Centralną postacią partii jest zadeklarowany neonazista Christian Worch. W 2012 roku partia Worcha liczyła 150 członków, nie zdobyli oni jednak poparcia społecznego i nie udało im się zdobyć mandatu na żadnym szczeblu (za wyjątkiem miasta Verden, gdzie w 2012 jeden z członków rady miasta przeszedł do nich w trakcie trwania kadencji z NPD).

Kolejną organizacją polityczną jest Ruch Obywatelski pro NRW (Bürgerbewegung pro NRW) z Markusem Beisichtem na czele. Założona w 2007 roku partia została 4 lata później uznana przez BfV za zagrażającą wartościom konstytucyjnym. W 2012 roku przynależność do ruchu deklarowało ponad 1.000 obywateli Niemiec. Pomimo swoich wcześniejszych powiązań z prawicowymi radykałami, a nawet z neonazistami, 26 czerwca 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał, że zarzuty BfV odnoście „Pro NRW” są niesłuszne.

Neonaziści i inni niemieccy radykałowie z prawej strony sceny politycznej najliczniej zasilają szeregi posiadającej nazistowski program Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (Nationaldemokratische Partei Deutschlands, w skrócie NPD) założonej w 1964 roku i będącej kontynuatorem Niemieckiej Partii Rzeszy (1950-1964). Partia, której przewodniczy charyzmatyczny Udo Pastörs (do końca 2013 był to Holger Apfel), liczy obecnie 7.000 członków, a ich liczba stale rośnie. Program partii jest łudząco podobny do programu NSDAP. NPD postuluje rewizję swoich granic, między innymi granicy z Polską, przeprowadzenie referendum w sprawie wystąpienia z Unii Europejskiej, zniesienie Euro i wprowadzenie marki niemieckiej, renegocjację układów międzynarodowych czy wprowadzenie bezpośrednich wyborów prezydenckich. Podobnie jak w ideologii NSDAP centralnym punktem w NPD jest tzw. Volksgemeinschaft , czyli egalitarne społeczeństwo czyste pod względem narodowym, rasowym i etnicznym. NPD było organizatorem kampanii z 2009 roku Poleninvasion stoppen („Zatrzymać polską inwazję”), podczas której we wschodnich przygranicznych obszarach pojawiły się podżegające do nienawiści przeciwko Polakom plakaty. Chociaż NPD nie udało się przeskoczyć pięcioprocentowego progu w wyborach ogólnokrajowych, to ma już swoją reprezentację w landtagach Meklemburgii -Pomorzu Przednim i Saksonii.

W styczniu 2013 roku władze niemieckich krajów związkowych złożyły do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o delegalizację NPD. Współautorzy wniosku, prof. Christoph Möllers i prof. Christian Waldhof z Uniwersytetu Humboldta, wskazują, że NPD stosując etniczne pojęcie narodu, wyklucza ze społeczeństwa wszystkich o obcych korzeniach, niezależnie od tego, jak długo mieszkaliby na terytorium Niemiec. Poza tym, partyjne materiały pełne są treści antysemickich i gloryfikujących postać Adolfa Hitlera jako „największego syna narodu niemieckiego”. Co ciekawe, niemiecki rząd i Bundestag nie poparły wniosku, argumentując to tym, że nie można używać przeciwko NPD argumentów prawnych, bo może to doprowadzić do ich zejścia do podziemia i jeszcze większej radykalizacji podglądów. Jedyna dyskusja z NPD powinna się toczyć na płaszczyźnie politycznej.

Obecnie NPD ma znaczne problemy finansowe, a jej sytuacji nie polepsza groźba jej likwidacji. Pomimo tego, coraz więcej Niemców – zwłaszcza z terenów wschodnich – sympatyzuje z NPD. Wpływ na to ma z pewnością nowy przewodniczący. Pastörs, którego przemówienia są wręcz kalką przemówień Adolfa Hitlera, otwarcie nawołuje do walki przeciwko Turkom i Żydom, a obecną sytuację w Niemczech określa mianem „żydowskiej republiki” (Judenrepublik). Na wzrost popularności neonazistów ma też z pewnością wpływ stosunkowo kiepski nastrój panujący w Unii Europejskiej, także z powodu kryzysu gospodarczego. Należy mieć tylko nadzieję, że Niemcy znajdą sposób, by nie dopuścić do wzrostu popularności nazistów w kraju.

Katarzyna Nieciecka

Pozostaw komentarz

Niemieckie odkrywanie wschodu

Niemieckie odkrywanie wschodu

Kraje Europy Wschodniej od czasów średniowiecznych stanowiły naturalny cel dla niemieckiego ekspansjonizmu. Chęć podporządkowania sobie tych terenów oraz zamieszkujących je ludności  należała do stałych elementów polityki owego państwa, która to przybierała różne formy i natężenia w zależności od danego okresu historycznego. W przypadku kwestii Ukraińskiej, trudno jest ustalić gdzie przebiegała granica pomiędzy zainteresowaniem sił postronnych a własną działalnością państwowotwórczą. Na początku minionego stulecia każdy z narodów Europy Wschodniej walczył o uznanie, prawa oraz sposobność do samostanowienia. Ukraińcy nie byli podmiotem międzynarodowym a jedynie przedmiotem dwustronnych stypulacji, do których wysiłków narodowotwórczych rządy krajów ościennych długo nie przywiązywały większej wagi. Działo się tak, między innymi ze względu na brak wcześniejszych zrywów powstańczych czy zbrojnych, niemożność ekonomiczną i nieumiejętność przebicia się ze swoimi sprawami do światowych decydentów politycznych. Zainteresowanie Niemców sprawą ukraińską jako suwerennym tworem państwowym, mogącym zmienić rozkład sił politycznych na mapie starego kontynentu, będącym potencjalnym sprzymierzeńcem II Rzeszy na Wschodzie, zostało zapoczątkowane przez niemiecką prasę oraz opinię publiczną dopiero po rewolucji lutowej w 1917 r.

Postać Paula Rohrbacha

Do wcześniejszego szczególnego uwrażliwienia Niemiec na kwestię ukraińską w dużym stopniu przyczyniła się praca oraz działalność Paula Rohrbacha, pisarza, teologa i podróżnika. Rohrbach urodził się 29 czerwca 1861 r. w Irgen (Kurlandia) na Kresach Imperium Romanowów (terytorium obecnej Litwy). Swoją wiedzę zdobywał na uniwersytetach w Talinie, Berlinie oraz Sztrasburgu. Studiował teologię, historię, nauki społeczne i geografię. Emocjonalnie był związany z państwem Niemieckim oraz germańską kulturą, drażniło go gdy wspominano o jego Rosyjskich korzeniach. Niemieckie obywatelstwo uzyskał już w 1894 r. Pracę na Uniwersytecie Berlińskim zakończył w 1898 r., (w 1981 r. obronił rozprawę doktorską) w tym też mięście postanowił pozostać. Kilka lat później ożenił się z Lehrerin Clarą Müller, która  urodziła mu syna Hansa.Rohrbach był zafascynowany dziedzictwem kulturowym kraju Goethego i Beethovena, ideami protestantyzmu oraz nowo powstałymi ruchami nacjonalistycznymi. W latach 1896 – 1900 odbył liczne podróże miedzy innymi do Rosji, Armenii, Persji, Chin oraz Palestyny. Od 1903 do 1906 r. pełnił funkcję komisarza do spraw osadnictwa w niemieckiej Afryce Południowo – Zachodniej. Jego zadaniem było wykorzenienie ludności tubylczej w celu stworzenia dogodnych warunków do przyszłościowego całkowitego skolonizowania i zgermanizowania ziem Czarnego Lądu. Zajmował się propagandą oraz zarządzaniem i gospodarką tego regionu. Po powrocie do Berlina przyjął pracę profesora ekonomii kolonialnej. Począwszy od 1914 r. Paul Rohrbach został urzędnikiem w Urzędzie Marynarki Wojennej a następnie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie dał się poznać jako rzecznik polityki antyrosyjskiej. W czasie I wojny światowej angażował się w strategię wschodnią Niemiec, starając się w jak największym stopniu przybliżyć decydentom oraz opinii publicznej II Rzeszy, ewentualne korzyści wynikające z pobudzenia narodowego wśród ludności wchodzących w skład carskiej Rosji. Był jednym z inicjatorów powstałego w maju 1919 r. czasopismaUkraine, zajmującego się promocją kontaktów między oboma narodami. Publikowane teksty były wydawane w trzech językach – Ukraińskim, Niemieckim i Rosyjskim (kolejność ich wymienienia nie jest bez znaczenia, gdyż poprzez prymat językowy upowszechniana była Ukraińska mowa wśród zachodniego społeczeństwa). Był też inicjatorem utworzonego w Berlinie Instytutu Studiów Ukraińskich oraz wydanej w języku Ukraińskim historii Niemiec. Poprzez swoją szeroka działalność kulturalną i agitacyjną starał się zaktywizować obie strony do lepszego wzajemnego poznania. Pomimo zafascynowania Rohrbacha Ukrainą oraz ogromnej sympatii i uznaniu jakim darzył ukraińskich nacjonalistów, do końca życia pozostał wierny ideałom Niemieckim. Po zakończeniu I wojny światowej i klęsce II Rzeszy jego wpływy oraz pozycja w Republice Weimarskiej uległa zdecydowanej degradacji. Ze względu na zmianę priorytetów w polityce zagranicznej on sam nie odgrywały już tak znaczącej roli, jednak jego idee i koncepcje nie umarły wraz z zakończeniem ery kolonialnej. W latach 20. XX w. jego prace kształtowały poglądy prawicowych ekstremistów i zamknięte kręgi działaczy nacjonalistycznych. Uniwersalność kultury germańskiej, wyższość cywilizacyjna, uwielbienie dla romantycznej idei Rzeszy czy predestynacja do sprawowania władzy i utrzymania porządku na starym kontynencie, to tylko niektóre tematy i zagadnienia jakie były komentowane, i którymi zachwycano się w sferach oraz kołach nazistowskich. Pomimo swoich zdecydowanych poglądów nigdy nie popierał Adolfa Hitlera ani nie uczestniczył w budowaniu III Rzeszy. Do 1935 r. pełnił funkcję pracownika akademickiego w Monachium. W ciągu całych latach 30. XX w. ponownie podróżował po krajach Afryki oraz państwach południowych Starego Kontynentu. Po II wojnie światowej osiadł w Langeburgu (Badenia – Wittenberga). W 1952 r. otrzymał tytuł honorowego prezesa towarzystwa niemiecko – ukraińskiego. Do połowy lat 50. XX w. będąc na emeryturze wykładał na uniwersytecie w Hamburgu. Zmarł 19 lipca 1956 r.

 Wschód w myśli geopolityka

Paul Rohrbach był zarówno praktykiem jak i teoretykiem, który szczególną uwagę poświęcał sprawie ukraińskiej. Jako jego najistotniejsze działa wymienia sięDer deutsche Gedanke In der Welt wydaną w 1912 r. a wznowioną w 1920 r. oraz Die Geschichte der Menschheit opublikowaną w 1914 r. W tych dwóch opracowaniach Rohrbach stworzył pewną hybrydę tradycji chrześcijańskiej z niemiecką filozofią i myślą polityczną. Była ona podstawą do ukonstytuowania się właściwej dla Niemiec (w rozumieniu autora) kultury imperialnej. Osobiście był przekonany o słuszności i wyższości dziedzictwa germańskiego oraz o konieczności jego ekspansji. Według pisarza była to dziejowa misja Niemiec, wyrażająca się w pomocy uciskanym narodom (zwłaszcza przez Anglię i Rosję) oraz w pośrednictwie przy organizowaniu ich własnych tradycji i obyczajów. W jego pracyDer deutsche Gedanke In der Welt umieścił kilka spostrzeżeń dotyczących Ukraińców oraz innych uciskanych mniejszości na wschodzie kontynentu. Twierdził, że bez ziem Ukraińskich imperium Romanowów byłoby prowincjonalnym państwem na pograniczu Europy. Ów terytoria, dwukrotnie większe od Niemiec, zasobne w surowce naturalne, z rozwiniętym przemysłem i bogatymi ziemiami po odseparowaniu, miałyby niezwykły potencjał państwowy. Dodatkowo, gdyby nie Rosyjska rabunkowa gospodarka i ucisk społeczny, ukraińska kultura i inteligencja od dawna uzyskałaby autonomię oraz międzynarodowe uznanie. W swoich rozważaniach posuwał się nawet do stwierdzenia, iż rozbicie wielonarodowego Wschodu oraz odseparowanie i usamodzielnienie się takich państw jak Polska, Finlandia, Ukraina czy mniejszych republik bałtyckich to jedynie kwestia czasu. Dla Niemiec istnienie samoistnej Ukrainy tworzyłoby naturalna zasłonę przed bolszewizmem, jak i dawało dostęp do nowych rynków zbytu. Budowa „kordonu” państw oddzielających Rosję od reszty kontynentu to jeden z głównych postulatów geopolityka. Bez względu na formę ustrojową, carat czy władza rewolucyjna, zawsze interesy Ukraińskie będą sprzeczne z dominatem moskiewskim. Rohrbach utożsamiał  Rosję, jej kulturę i historie z barbarzyństwem (owo określenie zostało użyte we wstępie do książkiRussland Und Wir), które zagrażało nie tylko cywilizowanym Niemcom ale i całej Europie. Był przekonany, że od zrozumienia problemu ukraińskiego zależeć będzie przyszłość oraz stabilność Europy. Potencjał tego narodu stanowił klucz do dominacji oraz germanizacji wschodu. Idee Rorbacha nabrały większego znaczenia w latach 1918 – 1919 wraz z ofensywą wschodnią i dynamicznie zmieniającą się sytuacją na mapie świata. W trakcie I wojny światowej pracował on przy tworzeniu i propagowaniu propagandy militarnej. Postulował,  że tak jak II Rzesza inwestowała w rozwój nauki, badania oraz analizy krajów Afryki i Azji, aby lepiej móc czerpać korzyści ze swoich kolonii, tak samo niezbędne jest, aby utworzyć jak najlepsze warunki do zapoznania się z o wiele większym potencjałem, jaki kryje wschód starego kontynentu. Niemcy powinny stanowić „okno” czy „ośrodek komunikacji” narodu Ukraińskiego z resztą Europy. Kierując się taką polityką Cesarstwo rozszerzały by swoje wpływy jednocześnie osłabiając swoich rywali na wschodzie. W myśl tak definiowanego aliansu korzyści odnieśli również  sami Ukraińcy, gdyż II Rzesza nie tylko stanowiła by dla nich „dźwignię cywilizacyjną” oraz łącznik z Zachodem ale i odgrywała by rolę gwaranta narodowego bezpieczeństwa. Obok Rosji, kolejnym naturalnym wrogiem Ukrainy, w myśl Rorbacha, byli Polacy. Jego zdaniem, z uwagi na chęć do politycznej identyfikacji kosztem narodu Ukraińskiego oraz przez wzgląd na ewentualne przyszłe zagrożenie jakie mogła by stanowić silna Polska dla państwa niemieckiego, oba kraje w oczywisty sposób skazane były na sojusz. Dla geopolityka było bezdyskusyjne, iż odrodzona Rzeczpospolita nie tylko budowała by się na ziemiach niemieckich oraz ukraińskich ale i naruszała by interesy obu nacji, będąc ich ideologicznym i politycznym wrogiem.  Toteż II Rzeszy powinno zależeć na jak najlepszym kontakcie z ukraińskim potencjałem. Co więcej, Polacy posiadający swych zwolenników i sprzymierzeńców w krajach Europy Zachodniej, będą starali się za wszelka cenę hamować rozwój swojego sąsiada. Niemiecki geopolityk widział w ukraińskim społeczeństwie szanse na trwałą zmianę politycznej mapy kontynentu. Od aneksji czy zjednaniu sobie tych ziem uzależniał przyszłą potęgę Niemiec lub w przypadku klęski – Rosji. W 2014 r. gdy od rozpoczęcia  wielkiej wojny mija sto lat polityka „przeciągania” Ukrainy jest niestety wciąż aktualna i tak jak wiek temu odbywa się  kosztem ukraińskiego społeczeństwa.

 Michał Siekierka

Pozostaw komentarz