Fundacja Europejskiej Kultury Prawnej

HISTORIA I TEORIA PRAWA

PRAWO PUBLICZNE

PRAWO PRYWATNE

PODZIAŁ WEDŁUG PAŃSTW

Category Archives: Czechy

Europa Środkowa przed widmem kryzysu Schengen

Europa Środkowa przed widmem kryzysu Schengen

15 lutego 2016 r. Członkowie Grupy Wyszehradzkiej, nieformalnego zrzeszenia Polski, Czech, Słowacji i Węgier, spotkali się w Pradze, by obradować na temat kryzysu migracyjnego w Europie. Rezultatem spotkania było wypracowanie wspólnego stanowiska państw V4, przedstawione na konferencji prasowej, postulującego realną kontrolę granic UE i zwiększenie działań mających na celu ograniczenie napływu emigrantów. Premier Beata Szydło oświadczyła, że stanowisko demonstruje, iż przedstawiciele regionu są wstanie mówić jednym głosem w ważnych dla państw Europy Środkowej sprawach, a takie podejście stanowi wyraz zdolności do zawierania kompromisów państw skupionych w V4. W obradach nad szczelnością granic uczestniczyli przedstawiciele Bułgarii i Macedonii, którzy podobnie jak Grecja, narażone są na całkowitą utratę kontroli nad szczelnością swoich granic. Wzbudziło to niezadowolenie Niemiec, których zdaniem, samodzielne obrady Grupy Wyszehradzkiej, stanowią zagrożenie dla wspólnej europejskiej polityki w kwestii emigrantów, wypracowanej przez Angelę Merkel.
Obrona granic Europy przed emigrantami, ma nie tylko wyraz polityczny dla państw zrzeszonych w V4, których rządy sceptycznie podchodzą do kwestii przyjmowania uchodźców. Ma również wymiar czysto gospodarczy – rozpad strefy Schengen stałby się realnym zagrożeniem dla gospodarki państw, które znacznie rozwinęły się za sprawą wewnętrznych swobód. Jak wynika z analizy UniCredit Bank, skutki rozpadu Schengen uderzyłyby najbardziej w Czechy i Słowację, pociągając miliardowe straty dla ich gospodarek. Najbardziej ucierpiałby rynek handlu żywnością, sektor transportowy i logistyczny, a także przepływ pracowników między krajami byłej Czechosłowacji a Niemcami i Austrią, który w ostatnim czasie sukcesywnie się zwiększał. Powodem tak dużego zagrożenia jest duża otwartość obu gospodarek, a także wysoki udział handlu z innymi krajami. Jak pokazuje analiza, sam spadek eksportu żywności oscylowałby w okolicach 5 %.
Przystąpienie do Unii Europejskiej zahamowało rozwój struktur Grupy Wyszehradzkiej i spowodowało opuszczenie przez członków V4 CEFTY (Środkowoeuropejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu). Przez ostatnie kilka lat priorytety poszczególnych członków rozmijały się. Czy kolejne wzmocnienie Grupy wpłynie na stworzenie z V4 znaczącej siły w EU i na procesy gospodarcze w Europie Środkowej, a w razie ewentualnego rozpadu Schengen na spełnienie marzeń środowiska, które od lat postuluje powstanie Unii Wschodnioeuropejskiej? Zapraszamy do dyskusji!

Na temat analizy UniCredit: http://ekonomika.idnes.cz/analyza-na-konec-schengenu-by-nejvic-doplatily-cr-a-slovensko-pt7-/ekonomika.aspx?c=A160216_115949_ekonomika_chrs

Pozostaw komentarz

Czy należy uprościć język prawny i język urzędowy? Kilka słów o tym, jak zrobili to nasi sąsiedzi

Czy należy uprościć język prawny i język urzędowy? Kilka słów o tym, jak zrobili to nasi sąsiedzi

Czy rozumiemy język aktów prawnych? Potocznie uważa się, że nie musimy, gdyż… skonstruowany został przez prawników i dla prawników. Problem pojawia się wtedy, gdy przenika do nas w dokumentach które otrzymujemy z banku, urzędu czy innych instytucji, zalewających obywatela stosem korespondencji, całkowicie nie zrozumiałej dla większości adresatów. Konsekwencją są bezmyślnie podpisane umowy kredytowe, rozczarowania ze źle wybranej lokaty, na którą naciągnął złośliwy bank, sprzedając dodatkowy produkt w pakiecie (np. ubezpieczenie, wcale nie bezpłatne), oraz długie kolejki petentów w urzędach, którzy przychodzą po wyjaśnienie „o co chodzi?” w skierowanym do nich piśmie. W latach 2010 – 2011 Rada Języka Polskiego przeprowadziła raport ze stanu ochrony języka polskiego, zawierający badanie zrozumiałości języka urzędowego przez przeciętnego obywatela. Wnioski były druzgocące – co trzeci Polak nie jest w stanie zrozumieć pisma urzędowego, przesyconego do granic absurdu zapożyczeniami z języka obcego, tzw. „brukselizmami”, specjalistycznymi terminami, i zdaniami wielokrotnie złożonymi, pozbawionymi w dużej mierze czasowników. Jak się okazało, nawet pisma medyczne, skierowane do pacjentów konstruowane są w taki sposób, że formą i warstwą stylistyczno – językową nie różnią się od języka prawnego! Paradoksalnie, przyczyna może leżeć w tym… że urzędnicy i pozostali, którzy konstruują pisma posługując się w nich sformułowaniami urzędowymi, sami nie rozumieją co piszą, więc…. wolą kopiować słowa i zwroty z aktów prawnych, by nie zostać posądzonym o niekompetencję. Czy jest na to rozwiązanie? Być może należałoby zacząć od poprawiania języka samych aktów prawnych, jak to zrobili niedawno nasi południowi sąsiedzi?

Przez ostatnie kilka lat Czesi pracowali nad modernizacją całej gałęzi prawa cywilnego, czego konsekwencją są, między innymi, nowe kodeksy, cywilny i handlowy, które weszły w życie 01.01.2014 (zobacz też: http://europeanlegalculture.wordpress.com/2014/03/03/ustawa-dla-zycia-prawo-inspirowane-zyciem-czeski-kodeks-cywilny-w-epoce-dekodyfikacji-wprowadzenie/). Jednym z założeń kodyfikacji, była jednoczesna reforma języka prawnego, który pełen był neologizmów, korporacjonizmów a także wtrętów językowych będących wspomnieniem poprzedniego ustroju. Czesi znani są ze swojej dbałości o język i konsekwentnego przerabiania zagranicznych zwrotów, tak by wpasowały się w ich słownictwo narodowe. Ma to między innymi związek z tym, że przez wiele lat germanizacji, utracili praktycznie język literacki, odbudowywany w drugiej połowie XIX wieku przez literatów i patriotów. I chociaż nie jest pozbawiony licznych germanizmów i rusycyzmów, konsekwentnie opiera się nowoczesnym kalkom językowym, przeciwstawiając modzie, na popularne chociażby u nas anglicyzmy. Z kolei język prawny, mniej odporny na zapożyczenia, stawał się niezrozumiały i sprawiał trudności nie tylko prostym zjadaczom chleba, ale i urzędnikom.

Zmiany dotyczą w szczególności:

  1. Likwidacji zagranicznych zapożyczeń – zamiast „izmów” postanowiono wprowadzić czeskie zastępniki, niektóre nawet z potocznego języka:

zapisany (zapsaný) w miejsce rejestrowany (registrovaný),

rozporządzać (nakládat) w miejsce dysponować (disponovat),

umieszczenie (umístění) w miejsce instalacja (instalace)

powiadomienie, wskazanie (sdělení, údaj) w miejsce informacja (informace)

Jednakże te pojęcia, które na stałe wpisały się w język prawny jak i potoczny, takie jak organ (orgán), formularz (forma), elektroniczny (elektronický), zostały zachowane. Pozostały również te, które są na tyle precyzyjne, że nie mogą znaleźć odpowiednika – prekluzja (prekluzje), detencja (detence).

  1. Uproszczenie zwrotów fachowych, poprzez powrót do terminów używanych m.in. za I Republiki Czechosłowackiej:

– towarzystwo (spolky) w miejsce stowarzyszenia obywatelskie (občanská sdružení),

akcja prawna (právní jednání) w miejsce czynność prawna (právní úkon),

– pełnoprawność (svéprávnost) w miejsce zdolność do czynności prawnej (Způsobilost k právním úkonům)

nabídka návrh na uzavření smlouvy

umowa społeczna(společenská smlouva) w miejsce umowa o stowarzyszeniu (smlouva o sdružení)

– może/ma prawo (může/má právo) w miejsce jest uprawniony (je oprávněn)

– oferta (nabídka) w miejsce projekt zawarcia umowy (návrh na uzavření smlouvy)

 

  1. Wprowadzenie zbitek wyrazowych, które mają określić domniemanie prawne i fikcje prawną:

znaczy, że (platí, že)oznacza wprowadzenie domniemania prawnego

uznaje się za/widzi się jako (považuje se za/hledí se na)oznacza wprowadzenie fikcji prawnej

Ustawodawca podkreśla, że tworzył projekt nowego kodeksu dla obywateli  – dla ludzi żyjących, nie dla robotów, dlatego wraca do wielu pojęć, które ludzie rozumieją. Świadczy o tym nawet sposób przedstawienia obywatelom nowego kodeksu cywilnego, w postaci przyjemnej i kolorowej broszury, w której zamieszczono zabawne ilustracje, objaśniające bardziej skomplikowane kwestie prawne. Chociaż przez niektórych krytykowany, za powrót do archaicznych form, nowy kodeks na pewno przełamuje sztywną granicę, jaką stwarzają politycy między zwykłymi członkami społeczeństwa, a prawem. Biorąc pod uwagę wyniki raportu Rady Języka Polskiego, zastanówmy się czy i my nie powinniśmy, na wzór Czechów, skrócić dystans pomiędzy obywatelem a urzędnikiem państwowym?

Elżbieta Kocowska

 Więcej:

  • Sprawozdanie ze stanu ochrony języka polskiego w latach 2010-2011

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/434A82AADD7AEFA8C1257B0A003C7412/$File/1083.pdf

Pozostaw komentarz

„Ustawa dla życia, prawo inspirowane życiem”. Czeski kodeks cywilny w epoce dekodyfikacji. Wprowadzenie

„Ustawa dla życia, prawo inspirowane życiem”. Czeski kodeks cywilny w epoce dekodyfikacji. Wprowadzenie

W styczniu bieżącego roku, kiedy polscy koledzy debatowali w Krakowie nad kryzysem scentralizowanego modelu prawa, czeskie środowisko akademickie trącało się kieliszkami od szampana, świętując historyczny sukces działań prawotwórczych znacznie modyfikujących gałąź prawa prywatnego. Dzieło które współtworzyli przez kilkanaście lat, nowoczesny kodeks cywilny, weszło w życie z dniem narodzin kolejnego, 2014 roku, w towarzystwie dwóch innych, w dużym stopniu zreformowanych regulacji: nowego kodeksu handlowego oraz ustawy prawo międzynarodowe prywatne. Nowe unormowanie to niewątpliwy tryumf czeskiej myśli prawniczej – pierwszy autonomiczny kodeks, tworzony przez Czechów i dla Czechów, wypełniający nostalgiczną lukę po ważnym projekcie kodeksu z 1937 roku, którego wejście w życie zablokowały postanowienia układu monachijskiego i wybuch II wojny światowej. To również pokłon dla prawie dwudziestoletniej pracy prawników Pierwszej Republiki Czechosłowackiej, starających się przełamać prymat „nieśmiertelnego” ABGB, pokonanych przez dramatyczną historię następnego półwiecza. Przejęcie władzy przez komunistów w 1948 r., wprowadzenie tzw. „średniego kodeksu” wzorowanego na radzieckiej ustawie z 1922 r. oraz, dwa lata później, komunistycznego kodeksu z 1964 r., zdegradowało czeskie prawo prywatne do roli narzędzia w rękach władzy, przedkładającej prawo publiczne ponad ochronę interesów obywateli. Nowelizacje z lat dziewięćdziesiątych nie były w stanie uzdrowić tej dziurawej konstrukcji, która uginała się pod naporem setek unormowań szczególnych, stając się doskonałą ilustracją problemu rozdrabniania na mikrosystemy prawa prywatnego w całej Europie. Bez gruntownej reformy, kodeks zacząłby przekształcać się z głównej regulacji, w historyczny symbol, gdyż jego przepisy funkcjonowały w sposób całkowicie niespójny. Niektóre porządkowały stosunki prawne pozbawione drobiazgowych unormowań w innych ustawach, kolejne stanowiły przepis ogólny w stosunku do szczegółowych regulacji zawartych w licznych aktach prawnych, powstałych po 1989 r., a jeszcze inne zaczynały funkcjonować nawet jako swoisty lex specialis. Dlatego intencją prawodawcy stało się stworzenie unormowania funkcjonującego jako ogólna zasada w stosunku do pozostałych podsystemów prawa prywatnego, przez stworzenie stabilnej generalnej podstawy, nie wchodzącej w kolizję z istniejącymi przepisami, lecz stanowiącej fundament dla istniejących i przyszłych przepisów. Stąd też wprowadzenie nowego kodeksu cywilnego, wiązało się z przekształceniem całej gałęzi prawa, poprzez równoczesne przeredagowanie kodeksu handlowego, jak i usunięcie z systemu prawnego kilkunastu ustaw (m.in. o stosunkach rodzinnych czy o własności lokali) oraz zmiany ponad setki pozostałych.

Kodeks opiera się na kilku istotnych dla twórców założeniach: (1.) odrzucenia unormowań uznanych za przebrzmiałe i niedostosowane do nowoczesnego państwa demokratycznego, w związku z zakorzenieniem ich w ideologii byłego systemu; (2.) dostosowania regulacji do rozwiązań europejskiej kultury prawnej i świadomości konieczności unifikacji prawa; (3.) jak również  na istotnym przekształceniu języka prawnego za pośrednictwem pozbycia się ideologicznie nacechowanych określeń stworzonych przez komunistów, a także poprzez charakterystyczne dla kultury języka czeskiego, oczyszczanie go z zapożyczeń językowych, neologizmów i korporacjonizmów (ten temat zdecydowanie zasługuje na osobną wypowiedź). Jednakże, najważniejszą wartością nowej ustawy jest dostosowanie jej do dynamicznych przekształceń społecznych i oczekiwań obywateli, które wynikają z szacunku do zmian jakie, w związku z  załamaniem się tradycyjnych instytucji prawa rodzinnego i osobowego następują w nowoczesnych zbiorowościach, przy jednoczesnym zaakcentowaniu, że świadomość ta wynika z poszanowania dla klasycznych, uniwersalnych ideałów. Dlatego twórcy kodeksu odwołują się do zasady Ulpiana: „Iuris praecepta sunt haec: honeste vivere, alterum non laedere, suum” (Nakazy prawa są następujące: uczciwie żyć, nie szkodzić drugiemu, oddawać każdemu to, co mu się należy), a także do własnej reguły, określającej wzorzec na jakim miał się oprzeć nowy kodeks: Ustawa dla życia i  prawo inspirowane życiem. Bowiem, to usadowienie najważniejszych przepisów prawa na założeniu harmonii z dynamicznie przekształcającymi się strukturami społecznymi, może być skutecznym lekarstwem prowadzącym do przywrócenia znaczenia generalnych zbiorów przepisów, jakimi są kodeksy cywilne.

Zobacz więcej:

Věcný záměr občanského zákoníku, http://obcanskyzakonik.justice.cz/fileadmin/vecny_zamer_OZ_2000.pdf

http://obcanskyzakonik.justice.cz/fileadmin/user_upload/informacni_brozury/MS_brozura_obecna_cast.pdf

Elżbieta Kocowska

Notka o autorze:

Historyk sztuki i magister sztuki, wieczna studentka, zakochana w nauce do tego stopnia, że chociaż prawdopodobnie jest najlepszym grafikiem wśród prawników, pragnie zostać po prostu świetnym prawnikiem, obdarzonym dodatkowym talentem. Zadeklarowany Czechofil.

Pozostaw komentarz