Fundacja Europejskiej Kultury Prawnej

HISTORIA I TEORIA PRAWA

PRAWO PUBLICZNE

PRAWO PRYWATNE

PODZIAŁ WEDŁUG PAŃSTW

Category Archives: Azja

Fiskus jako król Midas czyli kilka słów o podatkach od luksusu

Fiskus jako król Midas czyli kilka słów o podatkach od luksusu

Zgodnie z bardzo popularnym greckim mitem, król Midas otrzymał od bogów moc zamieniania wszystkiego czego dotknął w złoto. Przywilej ten nieomal doprowadził do jego zguby, każdy bowiem kęs jedzenia czy łyk wina, również natychmiast stawał się szlachetnym metalem. W dzisiejszych czasach rolę króla Midasa pełnią czasem opiekunowie państwowych budżetów, szukający coraz to nowych środków na pokrycie wzrastających wydatków przez szukanie nowych źródeł dochodów podatkowych. Ich umiejętność opodatkowania wszelkich przejawów życia społeczno-gospodarczego można uznać za współczesną wersję mocy króla Midasa.

Pozornie oczywistym i mało ryzykowanym rozwiązaniem jest wprowadzenie podatku od przedmiotów uznanych za luksusowe. Obciąża on bowiem  dosyć niewielką i dobrze usytuowaną grupę społeczną, nie oburza też szerokich kręgów społecznych. Czym jest jednak luksus? Różnie może to być postrzegane. W dziewiętnastowiecznych Prusach za luksus  uważane było m. in. trzymanie w domu psa- władze wychodziły z założenia, że skoro pies nie generuje dochodów, to jego właścicielom najwyraźniej zbywa pieniędzy. Pomysł wprowadzenia podatków luksusowych nie ominął także Polski: już w latach 70. XIX-stego wieku wybitny polski prawnik i ekonomista (późniejszy minister skarbu oraz finansów Austrii oraz gubernator Austro-Węgierskiego banku centralnego, po I wojnie światowej także minister skarbu II Rzeczpospolitej) zaproponował wprowadzenie podatku od ,,przedmiotów zbytku”, którymi były powozy, psy oraz służba.  Pomysłowi temu wprowadził osobną pracę, wydaną w języku niemieckim: Podatek od luksusów jako korektywa podatku dochodowego (Die Luxussteuer als Korrektiv der Einkommensteuer).  Praca ta sprawiła, że szlachcic Biliński pokłócił się z wieloma swoimi przyjaciółmi z galicyjskich kręgów arystokratycznych. Podatek od zbytku funkcjonował w II RP, obejmując sprzedaż m. in. futer, wyrobów złotych, samochodów, łodzi motorowych, kosmetyków, pereł, korali czy kamieni szlachetnych o cenie wykraczającej powyżej określoną w ustawie wartość.  Stawka tego konsumpcyjnego podatku wynosiła 10%.

Stara koncepcja żyje jednak do dziś. Rządy na całym świecie sięgają po nie z różnych przyczyn, najczęściej związanych z bieżącą sytuacją gospodarczą. Od wybrzeży Pacyfiku po egejskie wyspy, podatek od luksusu ma być lekiem na szereg bieżących problemów rządów.

  1. Tajwan- walka z nierównościami społecznymi za pomocą jachtów

W 2011 roku podatek od luksusu został wprowadzony na Tajwanie. Zapobiec on miał kilku zjawiskom: gwałtownie wzrastającym nierównościom dochodowym oraz problemami z niezwykle szybkim wzrostem cen mieszkań- zamożni ludzie mieli bowiem kupować nadprogramową ich ilość w formie inwestycji i przez to windować ceny nieruchomości. Obawiano się także wybuchu bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości. Spodziewano się, że nowy podatek zniechęci niektórych do zakupu mieszkań, obciąży najbogatsze warstwy społeczne i przyniesie ok. 15 miliardów Nowych Tajwańskich Dolarów dochodu rocznie (ok. 1,5 mld złotych). Podatek nałożony został na sprzedaż, produkcję oraz import określonych w ustawie dóbr oraz sprzedaż określonych usług na terenie Republiki Chińskiej (Tajwanu). Podatek w wysokości 15% wartości zakupu został nałożony na kupno każdej ,,nadprogramowej” nieruchomości- tj. opodatkowane jest np. kupno nowego mieszkania przez rodzinę, która już mieszkanie posiada. Nabycie pierwszego mieszkania nie podlega opodatkowaniu. Podatek został nałożony także na wiele dóbr ruchomych:  samochody pasażerskie, o miejscu dla nie mniej niż 9 pasażerów, wliczając w to miejsce dla kierowcy oraz jachty (opodatkowano jachty i samochody o wartości nie mniejszej niż 3 mln NT$), samoloty, helikoptery oraz Ultra Light Vehicles (Chodzi tutaj o pojazd powietrzny zdolny do przewożenia pasażerów, ważący nie więcej niż 280 kilogramów netto i pojemności silnika nie większej niż 28 litrów)o wartości nie mniejszej niż 3 mln NT$. Opodatkowano także sprzedaż skorupy żółwia szylkretowego, korala, kości słoniowej, futra i produktów z nich wytworzonych, meble (z wyjątkiem antyków) jeśli ich cena sprzedaży lub wartość jest nie mniejsza niż 500 000 NT$. Podatek wynosi 10% wartości danego towaru. Ustawa obejmuje także niektóre usługi, takie jak członkostwo w klubie golfowym, jeżeli wartość tej usługi wynosi powyżej 500 000 NT$.

Podatek nie spełnił zakładanych oczekiwań. W pierwszym roku obowiązywania, zamiast spodziewanych 15 mld NT$ dochodu, przyniósł wg danych tajwańskiego ministerstwa finansów pięć razy mniej. Co więcej, podatek nie zahamował też wzrostu cen nieruchomości, w niektórych miastach doprowadzając wręcz do jeszcze większego ich wzrostu. Tajwańczycy dosyć dobrze nauczyli się też omijać podatek, np. biorąc fikcyjne rozwody i dopiero wtedy kupując nieruchomości. Obecnie rozważana jest likwidacja tej daniny.

  1. Singapur- teoria krzywej Laffera stoi jak łuk tryumfalny

Problemem Singapuru jest jego powierzchnia. To państwo-miasto zmaga się nadmiernym tłokiem na drogach publicznych, stara się więc zmusić mieszkańców do korzystania z transportu zbiorowego. Tego typu oddziaływanie może się odbywać przez zmniejszenie popytu na samochody- przez wzrost ich cen na skutek podwyższenia podatku. Przy okazji pozwala to potencjalnie zarobić państwu. Podatkiem o wysokości nawet do 30% ich wartości obłożono więc samochody luksusowe. Spowodowało to znaczący spadek popytu na te pojazdy- sprzedaż samochodów w tym segmencie spadła w ciągu roku o 85% (Lamborghini) do nawet 92% (Ferrari). Biorąc pod uwagę, że funkcjonują w Singapurze także inne podatki obrotowe (podobne do VATu), łatwo zauważyć, że pod względem finansowym rząd bardziej stracił niż zyskał. Ten przykład może posłużyć za doskonałą ilustrację działania krzywej Laffera- wraz ze wzrostem obciążeń podatkowych powyżej pewnego poziomu, dochody z tytułu podatków zaczynają maleć. W Singapurze obciążone podatkiem od luksusu są także nieruchomości uznane za luksusowe- obciążenie to ma charakter podatku majątkowego.

Podatki luksusowe są z resztą bardzo popularne w Azji: funkcjonują m. in. w Chinach, Indonezji czy Tajlandii, wszędzie budząc znaczne kontrowersje.

  1. Kolejny lek na kryzys w Grecji

Nowoczesny podatek od luksusu powstał jednak w Europie, gdzie nie został zapomniany. Grecja wprowadziła w 2011 roku tymczasowy podatek od luksusu. Obciążał on m. in. samochody o wartości powyżej 17 000 euro, wyroby jedwabne i skórzane, biżuterię, kamienie szlachetne, samoloty i jachty. Stawka sytuowała się w graniach 10-30%.  Regulacja ta funkcjonowała jednak tylko rok. Grecja, wciąż znajdująca się w dramatycznej sytuacji finansowej, podjęła próbę wprowadzenia kolejnego podatku od luksusu- pierwotnie funkcjonować miał od 2014 roku, jednak okoliczności wymusiły przyspieszenie jego wprowadzenia o rok. Nowy-stary podatek od luksusu ma przynieść zdaniem greckiego rządu od 100 do 130 milionów Euro dochodu. Podatek w wysokości 10% wartości obciąża nabycie helikopterów, samolotów czy posiadanie basenów, przewidziano także stawkę 5% dla nabycia samochodów powyżej określonej pojemności silnika. Nie są znane jeszcze skutki gospodarcze i finansowe tego podatku- wiadomo jednak, że rząd grecki posunął się do bardzo rygorystycznego jego egzekwowania, doszło nawet do tego, że specjalne helikoptery przemierzały Grecję w celu odnalezienia niezgłoszonych (i nieopodatkowanych) basenów. Akcja ta spotkała się z kontrakcją podatników- w sprzedaży znalazły się specjalne zielone płachty imitujące trawniki, dzięki którym baseny były niewidoczne dla pojazdów powietrznych. Na razie fiskalny wyścig kuli i pancerza dalej trwa w najlepsze.

  1. Podatek od luksusu w innych krajach

Koncepcja podatku o luksusu jest bardzo wygodna dla polityków- pozwala wprowadzić nowy podatek przy małym oporze społecznym, wręcz wśród wyrazów poparcia. Stąd próby wprowadzenia go zostały zapowiedziane m. in. na Ukrainie i to co najmniej trzy razy: w 2008 przed premier Julię Tymoszenko (miał dotyczyć willi i dużych nieruchomości), w 2010 roku przez wicepremiera Serhija Tihipko (podatek konsumpcyjny nałożony na zakup samolotów, awionetek i innych urządzeń latających, jachtów, statków, limuzyn i luksusowych nieruchomości) oraz ponownie w 2012 roku. Ani razu projekt nie został skonkretyzowany, nie mówiąc już o wprowadzeniu go w życie. Pomysły takie padały również w Polsce: w 2011 r. pomysł wzorowanego na Grecji ,,podatku basenowego” rzucił Sojusz Lewicy Demokratycznej, podatek płacony miałby być od wartości rynkowej takiej instalacji przy nieruchomości, która uznana zostałyby za ,,luksusową” (np. korty czy baseny). Podobny pomysł (jednak bliżej nieokreślony) przedstawiło dwa lata później także Prawo i Sprawiedliwość. Podatek od luksusu funkcjonuje także we Włoszech, gdzie obejmuje niektóre kategorie samochodów, jachtów, samolotów oraz helikopterów. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, oskarża się go o bardzo negatywne oddziaływanie na rynek.

Perspektywa wprowadzenia tego typu podatku wydaje się być niezwykle kusząca dla każdego rządu, jego konstrukcja wydaje się wręcz politycznie genialna. Niestety, mimo różnorodnego charakteru tego podatku (raz ma charakter konsumpcyjny jak VAT, kiedy indziej majątkowy jak podatek od nieruchomości) wydaje się on po prostu zawodzić zarówno pod względem ekonomicznym, dostarczając niewielkie dochody, niszcząc rozwijające się rynki i pozostaje bardziej narzędziem propagandowym (opodatkowanie znienawidzonych bogaczy w dobie kryzysu). Złoty dotyk państwa-Midasa po raz kolejny sprawia, że król się dławi.

Marcin Jędrysiak

Pozostaw komentarz

Kultura prawna Chin w zwierciadle porzekadeł prawniczych

Kultura prawna Chin w zwierciadle porzekadeł prawniczych

http://www.cultural-china.com/

Chińskie porzekadła prawnicze (fayan) to kategoria wyrażeń przeciwstawiana często sentencjom prawniczym (falü geyan). O ile autorstwo sentencji można przeważnie przypisać konkretnym osobom, ich źródłem są zaś teksty pisane, o tyle porzekadła mają charakter mądrości ludowych, przekazywanych w tradycji oralnej. Istotna różnica dotyczy również tematyki obu rodzajów wyrażeń – sentencje mają często za przedmiot określone instytucje prawne, porzekadła natomiast odzwierciedlają raczej społeczną percepcję i rozumienie prawa jako całości systemu oraz konstatacje związane z funkcjonowaniem norm prawnych w społeczeństwie. Nie powinno dziwić więc, że w porzekadłach odbicie znajdują realia historyczne i prądy kulturowe, w tym związane z kulturami prawnymi obecnymi w dawnych Chinach.

W dziejach chińskich kultur prawnych, rozciągających się na przestrzeni ponad dwóch tysięcy lat, dominującą rolę odegrały dwa przeciwstawne nurty – konfucjanizmu oraz legizmu. Myśl prawna konfucjanizmu – mająca źródła w doktrynie społeczno-filozoficznej stworzonej przez żyjącego w VI i V w. p.n.e. wybitnego myśliciela Konfucjusza – opiera się na rozróżnieniu pojęć li oraz fa. Przez li rozumiano system norm obyczajowych regulujących stosunki międzyludzkie i wyznaczających poszczególnym jednostkom wzory postępowania, w kształcie zależnym od ich pozycji społecznej. Li odzwierciedlać miało naturalny porządek życia społecznego, pozostając poza ramami prawa stanowionego; przestrzeganie li, zakorzenionego w sferze wewnętrznej człowieka, gwarantowało odpowiednie i oczekiwane od osoby o określonej pozycji społecznej zachowania na polu relacji międzyludzkich, a ponadto – dzięki normatywnemu charakterowi li – brak niebezpieczeństwa narażenia się na odpowiedzialność prawną. Koncepcję tę odzwierciedla porzekadło 不作亏心事,见官不吃惊(bu zuo kui xin shi, jian guan bu chi jing) – „Gdy nie popełnia się czynów sprzecznych z sumieniem, widok urzędnika nie budzi niepokoju”. W dawnych Chinach wymiar sprawiedliwości sprawowany był przez urzędników (mandarynów), zgodnie z przytoczonym porzekadłem ujrzenie ich, mogące budzić obawę zostania pociągniętym do odpowiedzialności prawnej – mogło wywołać strach tylko u osoby, która postąpiła wbrew zgodnym z jej sumieniem normom li.

Drugą stronę prawa w ujęciu konfucjańskim stanowiły normy fa, które – ustanowione przez władzęwyznaczały konsekwencje i kary związane z naruszeniem li. Dla ludzi prawych, doceniających znaczenie li, wystarczająco dotkliwą konsekwencją postąpienia wbrew niemu było samo odczuwanie hańby, konieczność funkcjonowania w systemie prawnym norm stanowionych wynikała zaś z okoliczności, że jednostki podatne były na oczyszczające oddziaływanie hańby w niejednakowym stopniu. Normy fa należało więc stosować ostrożnie, z uwzględnieniem stopnia świadomości i charakteru osoby, która dopuściła się naruszenia li – wyraża tę myśl porzekadło 立法严,行法恕(li fa yan, xing fa shu) – „Prawo stanowione powinno być surowe, lecz należy je wykonywać z wyrozumiałością”. Oczyszczającej roli hańby tyczy się zaś porzekadło 不怕千日罪,只要当日悔(bu pa qian ri zui, zhi yao dang ri hui) – „Nie trzeba bać się tysiąca dni przestępstwa, jeśli nadejdzie dzień ubolewania”.

Uznanie norm li, stanowiących odzwierciedlenie naturalnego porządku społecznego, za wyznacznik odpowiednich zachowań w stosunkach międzyludzkich ilustruje szczególną rolę, jaką doktryna konfucjanizmu przypisała harmonii. Zdaniem konfucjanistów postępowaniu człowieka powinna przyświecać troska o podtrzymanie harmonii w relacjach zarówno między naturą a człowiekiem, jak i między poszczególnymi jednostkami. Za mącące harmonię w stosunkach społecznych w sposób szczególnie drastyczny uważano wytaczanie innej osobie sprawy sądowej. Ludzie szlachetni i cnotliwi – według konfucjańskiego ideału – nie wchodzili w konflikty z innymi osobami, a jeśli do konfliktu doszło, rozwiązywali go w drodze rozmów i negocjacji, bez angażowania osób trzecich. Oddanie sprawy pod osąd organów państwowych świadczyło o niedostatecznych zdolnościach koncyliacyjnych i braku szacunku dla harmonii społecznej. Warto zilustrować ten pogląd porzekadłem 一争两丑,一让两有(yi zheng liang chou, yi rang liang you) – „Jeden spór – obaj pohańbieni, jedno ustępstwo – obaj zyskują.” Konieczność składania wyjaśnień przed organem sądowym uznawano za upokarzającą, szczególnie dla osób szlachetnych, zmuszonych wbrew swojej woli do udziału w procesie. Przytoczyć wypada tu porzekadło 一场官司一场火,任你好汉没处躲(yi chang guan si yi chang huo, ren ni hao han mei chu duo) – „Proces jest jak pożar, nawet szlachetny człowiek nie znajdzie miejsca, by się przed nim ukryć”.

Niechęć Chińczyków do uczestnictwa w procesach – uwarunkowana stanowiskiem doktryny konfucjańskiej – miała również głębokie uzasadnienie praktyczne. Funkcje sądowe w dawnych Chinach sprawowane były przez mandarynów, mających opinię niezwykle przekupnych. W społeczeństwie powszechnie przejawiał się brak wiary w sprawiedliwość wydawanych przez nich wyroków, co znalazło bogatą ilustrację na gruncie porzekadeł, spośród których przytoczyć można następujące: 不怕没道理,只怕官爱钱(bu pa mei dao li, zhi pa guan ai qian) – „Nie należy obawiać się braku racji [w twierdzeniach podnoszonych przed sądem], należy obawiać się, że urzędnik (mandaryn) kocha pieniądze”; 不管有罪无罪,只怕瘟官朱笔(bu guan you zui wu zui, zhi pa wen guan zhu bi) – „Niezależnie, czy przestępstwo zostało popełnione, należy obawiać się czerwonego tuszu urzędnika” (w dawnych Chinach nazwiska osób skazanych na śmierć zapisywane były kolorem czerwonym, do dziś w Chinach unika się pisania nazwisk tym kolorem); 火到猪头烂,钱到公事办(huo dao zhu tou lan, qian dao gong shi ban) – „Jak ogień jest potrzebny do ugotowania głowy świni, tak pieniądze potrzebne są do załatwienia sprawy urzędowej”.

Założenia myśli prawnej legizmu – doktryny, która stała się ideologią państwową Chin w dobie rządów cesarza Qin Shi Huang (III w. p.n.e.), i obok konfucjanizmu w największym stopniu wpłynęła na kształt kultury prawnej Chin – prezentują zgoła odmienne stanowisko w przedmiocie koncepcji prawa i jego funkcjonowania w społeczeństwie. O ile konfucjaniści przyznawali pierwszeństwo nieskodyfikowanym zwyczajowym normom li, o tyle legiści wymagali od wszystkich jednostek, niezależnie od ich pozycji społecznej, bezwzględnego posłuszeństwa przepisom prawa stanowionego przez władzę centralną. Prawo stanowione powinno w jak najszerszym aspekcie wyznaczać pożądane zachowanie człowieka, kształtując jego postawę i charakter. Pogląd ten ilustruje porzekadło 人心似铁,官法如炉(ren xin si tie, guan fa ru lu) – „Serce człowieka jest jak żelazo, prawo stanowione (oficjalne) jest jak piec [w którym rozgrzane żelazo staje się podatne na formowanie]”. Człowiek powinien zaś w zupełności podporządkować się prawu stanowionemu, nie kwestionując i nie sprzeciwiając się jego normom – postawy tej dotyczy porzekadło  人随王法,草随风(ren sui wang fa, cao sui feng) – „Człowiek powinien poddać się prawu monarszemu, tak jak trawa ugina się na wietrze”. Jednostki naruszające prawo stanowione musiały liczyć się z surowymi konsekwencjami i wymierzeniem srogich kar przez organy państwowe, co wyraża porzekadło 人犯王法,身无主(ren fan wang fa, shen wu zhu) – „Kto narusza prawo monarsze, przestaje być właścicielem swojego ciała”. W cesarskich Chinach stosowano szereg okrutnych kar, wśród których szczególnie wymyślne wydają się takie jak wytatuowanie twarzy, odcięcie nosa czy też wykonanie kary śmierci poprzez ugotowanie żywcem lub stopniowe odcinanie kawałków ciała (kara lingchi – „tysiąca cięć”).

 Jakkolwiek przedstawione porzekadła ilustrują przede wszystkim cechy kultury prawnej Chin osobliwe z perspektywy odbiorcy europejskiego, zaznaczyć wypada, że w bogatej skarbnicy porzekadeł można odnaleźć również idee odpowiadające założeniom obecnym w europejskiej kulturze prawnej, dotyczące szczególnie podstawowych zasad odpowiedzialności karnej, np. 钢刀虽快,不斩无罪之人(gang dao sui kuai, bu zhan wu zui zhi ren) – „Choć ostrze jest gotowe, nie powinien być ścięty ten, kto nie popełnił przestępstwa”; 儿作的儿当,爷作的爷当(er zuo de er dang, ye zuo de ye dang) – „Za to, co uczynił syn, odpowiada syn, za to, co uczynił ojciec, odpowiada ojciec”, myśl ta obecna jest również m.in. w Biblii – „Syn nie ponosi odpowiedzialności za winę swego ojca ani ojciec – za winę swego syna” (Ez 18, 20, za Biblią Tysiąclecia).  W koncepcjach kultury prawnej Chin, ilustrowanych porzekadłami prawniczymi, odzwierciedlają się więc również idee uniwersalne, o zasięgu dalece szerszym niż granice Państwa Środka.

Witold Małecki

J.K. Fairbank, Historia Chin. Nowe spojrzenie, Warszawa-Gdańsk 2003.

Y. Feng, Legal Culture in China: a Comparison to Western Law, „The New Zealand Association for Comparative Law Yearbook”, 2009.

C. Huo, Fayan: falü shenghuo daoli yu jingyan de minjian xingtai – Hanyu yanyu de fa wenhua fenxi, „Jilin Daxue shehui kexue xuebao”, 2007, nr 47, cz. 2.

R. Tokarczyk, Kultura prawna konfucjanizmu, [w:] R. Tokarczyk, Współczesne kultury prawne, Warszawa 2012.

Pozostaw komentarz

Nadzwyczajne rozwiązania dla Nadzwyczajnych Izb Sądów Kambodży.

Nadzwyczajne rozwiązania dla Nadzwyczajnych Izb Sądów Kambodży.

Okres Demokratycznej Kampuczy rządzonej przez ugrupowanie Czerwonych Khmerów zapisał najtragiczniejsze karty w historii narodu kambodżańskiego. Idea wcielenia w życie, w sposób nagły i absolutny, koncepcji zaczerpniętych z ideologii marksistowsko-leninowsko-maoistowskiej, chęć stworzenia bezklasowego społeczeństwa rolniczego i bezlitosne zwalczanie wszelkich przejawów dawnej kultury wiązały się z brakiem poszanowania życia ludzkiego, terrorem oraz represjami i masakrami na masową skalę. W ciągu niecałych czterech lat straciło życie (w wyniku egzekucji, ale także z powodu głodu, chorób i wycieńczenia) około dwóch milionów obywateli Kambodży, co stanowiło wówczas 20-25% populacji kraju. Obalenie rządów Pol Pota w 1979 roku nie zakończyło jednak destabilizacji sytuacji politycznej w Kambodży, przeciwnie – kraj pogrążył się w wojnie domowej, z którą uporano się dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

Ogrom cierpienia, jakiego doświadczył naród kambodżański, wywołał silną społeczną potrzebę wymierzenia sprawiedliwości osobom odpowiedzialnym za najcięższe zbrodnie i przestępstwa. Zdawano sobie jednak sprawę, że to zadanie wykracza poza możliwości rodzimego systemu wymiaru sprawiedliwości. Wskazywały na to powody czysto techniczne i ekonomiczne, jak również obawa, iż zachowanie standardów procesu, gwarancyjnej funkcji prawa karnego oraz bezstronności sędziów okaże w warunkach tak dużej presji społecznej zwyczajnie niemożliwe. Postanowiono zatem zwrócić się do Organizacji Narodów Zjednoczonych o pomoc w znalezieniu odpowiedniego rozwiązania dla osądzenia przywódców Demokratycznej Kampuczy i tych, którzy byli najbardziej odpowiedzialni za zbrodnie i poważne naruszenia kambodżańskiego prawa karnego, międzynarodowego prawa humanitarnego, zwyczajów oraz międzynarodowych konwencji uznanych przez Kambodżę w okresie od 17 kwietnia 1975 roku do 6 stycznia 1979 roku. Proces negocjacyjny między Królestwem Kambodży a ONZ zainicjowano już w 1997 roku, jednakże ostateczny finał nastąpił dopiero dziesięć lat później, kiedy to przyjęto ostatni z dokumentów (Zasady wewnętrzne) konstytuujących Nadzwyczajne Izby Sądów Kambodży (ang: Extraordinary Chambers in the Courts of Cambodia – ECCC) i prace trybunału mogły się wreszcie rozpocząć.

Przyjęte w Kambodży rozwiązania instytucjonalne są charakterystyczne dla tak zwanych trybunałów hybrydowych, czyli takich, które funkcjonują na styku prawa krajowego i międzynarodowego. Przejawia się to głównie w fakcie, iż instytucje te są powoływane na mocy porozumienia rządu zainteresowanego państwa z ONZ. Znamienną cechą jest także mieszany charakter składów sędziowskich (złożone są one z sędziów krajowych i delegowanych przez ONZ w proporcjach ustalonych w porozumieniu) oraz istnienie tak zwanych współprokuratorów (co-prosecutors) i współsędziów śledczych (co-investigating judges). Hybrydowa konstrukcja Izb Nadzwyczajnych skutkuje także w charakterystycznym doborze materialnoprawnej podstawy orzekania – trybunał ten bowiem ma prawo rozpatrywać sprawy wniesione na mocy postanowień prawa kambodżańskiego (niektóre przestępstwa z kodeksu karnego), jak również aktów prawa międzynarodowego (m.in.: Konwencji o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa z 1948 r., Konwencji genewskich z 1949 r., Konwencji haskiej o ochronie dóbr kultury w razie konfliktu zbrojnego z 1954 r.). Taka nadzwyczajna konstrukcja trybunałów tego typu oraz umiejscowienie ich na terytorium popełnienia zbrodni sprawia, że sądy te z jednej strony zachowują międzynarodowe standardy wymiaru sprawiedliwości, funkcjonują na podstawie prawa międzynarodowego oraz są nadzorowane przez bezstronnego arbitra (ONZ), z drugiej zaś włącza w proces orzekania personel zaznajomiony z panującymi w danym państwie zwyczajami, mentalnością i kulturą, co pozwala na lepsze zrozumienie i pełniejszą ocenę rozpatrywanych spraw.

Izby Nadzwyczajne składają się z Izby Procesowej (The Trial Chamber) oraz Izby Sądu Najwyższego (The Supreme Court Chamber), która powołana została do rozpatrywania apelacji i stanowi zarazem najwyższą instancję. W skład pierwszej z izb wchodzi pięciu sędziów (w tym trzech kambodżańskich i dwóch międzynarodowych), a głosy zapadają większością 4/5, natomiast izba wyższa składa się z siedmiu sędziów (czterech z Kambodży i trzech międzynarodowych), a każda podejmowana decyzja wymaga zgody przynajmniej 5 członków. Oprócz tego funkcjonuje także Izba Przygotowawcza (The Pre-Trial Chamber), także składająca się z pięciu sędziów, która zajmuje się rozpatrywaniem wszelkich kwestii spornych powstałych w trakcie dochodzenia lub śledztwa – zwłaszcza w przypadku, gdy współprokuratorzy i współsędziowie śledczy nie mogą dojść do porozumienia i przedstawić Izbie Procesowej jednego stanowiska. Wszyscy sędziowie (w sumie siedemnastu) są powoływani przez Najwyższą Radę Sądownictwa (kambodżańscy spośród aktualnie praktykujących sędziów krajowych, międzynarodowi natomiast spośród osób przedstawionych Radzie przez sekretarza generalnego ONZ) i muszą odznaczać się wysokim poziomem moralności, posiadać ducha bezstronności i sprawiedliwości, a także doświadczenie w orzekaniu w sprawach karnych lub w prawie międzynarodowym. Sędziowie są niezależni od jakichkolwiek organów i instytucji oraz niezawiśli w swoich działaniach.

Ciekawym rozwiązaniem, będącym swoistym kompromisem pomiędzy kulturamicommon law i  prawa francuskiego, jest wprowadzenie zarówno stanowiska prokuratora, jak i sędziego śledczego, a ponadto powierzenie każdego z nich w ręce urzędników kambodżańskich i międzynarodowych, stąd unikatowa formuła przewidująca powołanie współprokuratorów i współsędziów śledczych. Zadaniem tych pierwszych jest wszczynanie postępowania przeciwko podejrzanym, prowadzenie wstępnego dochodzenia oraz oskarżenia we wszystkich instancjach, a także rozpatrywanie skarg osób poszkodowanych oraz uczestniczenie w dochodzeniu prowadzonym przez sędziów śledczych. Obowiązkiem tych ostatnich jest z kolei rozpatrywanie wniosków prokuratorów i prowadzenie dalszego dochodzenia celem ustalenia stanu faktycznego (badanie materiału dowodowego, przesłuchiwanie świadków i podejrzanych) oraz sformułowanie sprawozdania końcowego, w którym mogą zawrzeć akt oskarżenia i przekazać sprawę do rozparzenia Izbom lub postanowić o zwolnieniu podejrzanego i zakończyć tok postępowania. Zarówno prokuratorzy i sędziowie śledczy są powoływani przez Najwyższą Radę Sądownictwa (po jednym prokuratorze i po jednym sędzi z Kambodży i z listy przedstawionej przez sekretarza generalnego ONZ).

Oprócz tego w strukturze trybunału funkcjonuje także Sekcja ds. wspierania obrony (Defence Support Section), której zadaniem jest odpowiednie reprezentowanie strony oskarżonych, dbanie o przestrzeganie ich praw i wyznaczenie, w razie potrzeby, bezpłatnych adwokatów. Powołano także Sekcję ds. wspierania osób poszkodowanych (Victims Support Section), która zajmuje się z kolei informowaniem ofiar przestępstw o przysługujących im prawach oraz pomoc tym osobom w uczestniczeniu w postępowaniu przed sądem (w tym zapewnianie prawnej reprezentacji) i uzyskania statusu Strony Postępowania (Civil Party). Wszystkim wyżej wymienionym ciałom pomocą organizacyjno-administracyjną służy biuro administracji (Office of Administration), które także odznacza się dualną strukturą łącząc elementy krajowe i międzynarodowe.

Model Izb Nadzwyczajnych, z uwagi na swój hybrydowy charakter, jest z pewnością bardzo interesujący, bowiem połączenie elementów krajowego i międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości pozwala na wybór najlepszych rozwiązań oraz stworzenie systemu wzajemnych zależności pozwalającego zachować równowagę, a w konsekwencji gwarantującego należyty standard prowadzonych procesów. Rozbudowana struktura trybunału oraz złożoność procedury powoduje jednak znaczne spowolnienie tempa prac, które z uwagi na rodzaj rozpatrywanych spraw i tak są już bardzo czasochłonne. Nie ułatwia także funkcjonowania Izb Nadzwyczajnych fakt, że między popełnieniem czynów a ich rozpatrywaniem przez trybunał minęło ponad dwadzieścia lat.

Choć ustrój i funkcjonowanie Nadzwyczajnych Izb Sądów Kambodży nie są do końca idealne, to jednak należy mieć na uwadze, jak dużą rolę odgrywa ta instytucja i jej działalność w procesie pojednania społecznego oraz zaprowadzania stabilności i pokoju. Rozliczenie i dokładne wytłumaczenie wydarzeń z lat 1975-1979 jest ponadto warunkiem koniecznym dla odbudowy państwowości Kambodży. Bez tego bowiem problemy z przeszłości będą ciągle powracać.

Dorota Wieczorkowska

Pozostaw komentarz