Fundacja Europejskiej Kultury Prawnej

HISTORIA I TEORIA PRAWA

PRAWO PUBLICZNE

PRAWO PRYWATNE

PODZIAŁ WEDŁUG PAŃSTW

Category Archives: prawo cywilne

Spotkanie z Profesorem  Heinz’em Bartą

Spotkanie z Profesorem Heinz’em Bartą

Chcielibyśmy z przyjemnością ogłosić, iż w nadchodzącą środę (26 października) na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego będziemy gościć Prof. Heinza Barta z Uniwersytetu z Innsbrucku.

Profesor jest specjalistą w zakresie prawa cywilnego i historii nauk antycznych. Jest autorem licznych podręczników cywilistycznych, lecz aktualnie prowadzi na swej uczelni zajęcia, mające za zadanie pogłębienie znajomości z prawa rzymskiego.

Sławę przyniosło Profesorowi, również szcześciotomowe dzieło „Greca Non Leguntur? O korzeniach europejskiego prawa w antycznej Grecji”, w którym stawia kontrowersyjną tezę dotyczącą historii prawa europejskiego, sięgając do źródeł, które były pomijane a nawet ignorowane przez innych badaczy.

Prof. Heinz Barta wygłosi na naszym Wydziale dwa wykłady. Pierwszy z nich odbędzie się o godzinie 13:00 w sali Rady Wydziału w budynku A i będzie dotyczył powstania państwowości na przykładzie Grecji („Staatsentstehung – Beispiel Griechenland „). Drugi wykład pt. „Wczesne koncepcje państwowości i sprawiedliwości – egipska Ma’at i solońska Eunomia” (Frühe Staats- und Gerechtigkeitskonzepte: Ägyptische Ma‘at und Solons Eunomia) zostanie wygłoszony o godzinie 19:00 w sali 505 w budynku B.

Wstęp na wszystkie wykłady jest wolny. Będą one tłumaczone z języka niemieckiego, lecz dyskusja nad przedstawioną problematyką, do której dołączenia zapraszamy, odbędzie się w języku angielskim.

Po wiecęj informacji o naszym Gościu zapraszamy na stronę Uniwersytetu w Innsbrucku:  https://www.uibk.ac.at/zivilrecht/team/barta/

oraz na stronę wydarzenia na Facebook’u:

https://www.facebook.com/events/1664600220498447/permalink/1664612380497231/

Pozostaw komentarz

Spotkanie 24.02.2016 r. – Poglądy Immanuela Kanta o prawie cywilnym na tle jego systemu filozoficznego

Spotkanie 24.02.2016 r. – Poglądy Immanuela Kanta o prawie cywilnym na tle jego systemu filozoficznego

Kolejnym gościem KN EKP był doktor Piotr Szymaniec, który zainteresowania naukowe i badawcze koncentrują się przede wszystkim na historii i ewolucji myśli polityczno-prawnej. Spotkanie, które odbyło się 25 lutego 2016 roku, dotyczyło poglądów Immanuela Kanta na prawo cywilne na tle systemu filozoficznego tego myśliciela.

W swoim wystąpieniu dr Szymaniec wyjaśnił najpierw jak Kant rozumiał  pojęcie wolności. Następnie pokazał, w jaki sposób ta abstrakcyjna idea wpływa według myśliciela na funkcjonowanie systemu prawa cywilnego. Gość w sposób szczególny skupił się na pojmowaniu instytucji własności oraz jej aksjologii.

Od rozważań Doktora płynnie przeszliśmy do ożywionej dyskusji, uaktywnili się przede wszystkim obecni na spotkaniu pracownicy naukowi. Liczne dygresje dotyczące filozofii i historii doktryn prawnych pokazały, jak obszerna to materia, dały nam szeroką bazę komparatystyczną, oraz zaowocowały postulatami zacieśnienia współpracy z dr Szymańcem w ramach prac Koła.

Gość poruszył tematykę bez wątpienia skomplikowaną, lecz z całą pewnością jego przemyślenia i dogłębna analiza zagadnienia stanowiły ogromną wartość dla wszystkich obecnych na nim studentów.

Alicja Limburska

Pozostaw komentarz

Umowa powiernicza – specyfika, rodzaje, forma i zastosowanie

Umowa powiernicza – specyfika, rodzaje, forma i zastosowanie

Umowa powiernicza generalnie polega na zobowiązaniu się powiernika do świadczenia usług, dotyczących realizacji określonych interesów powierzającego, który w tym celu dokonuje na jego rzecz przysporzenia. Jest to przykład tak zwanej umowy nienazwanej, która swoją istotą przypomina umowę zlecenia. Do takowych, które nie są uregulowane konkretnymi przepisami, stosuje się art. 750 KC, o następującym brzmieniu:
Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, czyli art. 734- 749, 751 KC.

Co do zasady umowa ta jest odpłatna (z dołu) a do jej zawarcia nie jest wymagana szczególna forma ( istnieją wyjątki np. art. 180 k.s.h. o formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi), natomiast treść powinna zawierać przede wszystkim: określenie stron i celu umowy; prawa i obowiązki stron; określenie rzeczy lub praw będących przedmiotem zobowiązania oraz czasu jej trwania; warunki, od których spełnienia będzie zależało otrzymanie przez beneficjenta rzeczy lub prawa, jak również należy określić czas jej trwania. Warto także zwrócić uwagę na art. 734 § 2 KC, który może być tu stosowany – W braku odmiennej umowy zlecenie obejmuje umocowanie do wykonania czynności w imieniu dającego zlecenie oraz na to by określić warunki na podstawie, których zostaną ustalone między innymi wynagrodzenie oraz innego rodzaju rozliczenia.

Co więcej umowa ta może wystąpić w trzech rodzajach a rozróżnienia dokonuje się ze względu podmiot, który w czasie umowy będzie właścicielem powierzanego przedmiotu powierniczego i są to między innymi:

Powiernictwo fiducjarne – prawo własności rzeczy lub prawa zostaje przekazane powiernikowi by ten nimi zarządzał w interesie powierzającego (własność + zarząd).

Powiernictwo upoważniające – prawo własności pozostaje u powierzającego, który przekazuje powiernikowi jedynie uprawnienie do zarządzania obcym majątkiem w swoim imieniu, samemu je tracąc (zarząd + uprawnienie zbliżone do właściciela).

Powiernictwo polegające na przewłaszczeniu na zabezpieczenie – prawo własności rzeczy ruchomej zostaje przekazane powiernikowi np. pod warunkiem rozwiązującym, którym może być między innymi zaspokojenie wierzytelności (własność + warunek rozwiązujący ale istnieją również inne kombinacje).

Istotną kwestią dla powiernika, poza osiągnięciem danego celu jest odzyskanie powierzonej rzeczy w przypadku: zakończenia trwania umowy, gdy powiernik wykonuje ją w sposób naruszający warunki itd. By uprzedzić potencjalne problemy z tym związane należy się zastanowić nad odpowiednim ukształtowaniu umowy przy jej zawieraniu. Sprawa ta nie powinna zostać zbagatelizowana, ponieważ przekazując swoją własność lub prawo zarządu nad rzeczą musimy być świadomi, że powiernik może skutecznie nią rozporządzać. Ustawodawca przewidział odpowiednie uregulowania w art. 59 KC, które dodatkowo chronią powierzającego i tak w razie zawarcia przez powiernika umowy, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu powierzającego, to może on żądać uznania umowy za bezskuteczną w stosunku do siebie, jeżeli strony o jej roszczeniu wiedziały albo jeżeli umowa była nieodpłatna. Dla lepszego zabezpieczenia swoich interesów powierzający może zastrzec warunek rozwiązujący w określonych sytuacjach oraz karę umowną, która odsunie powiernika od nieuczciwych praktyk. Jeżeli natomiast z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania tej umowy, powierzający poniesie szkodę (damnum emergens i lucrum cessans), która nie jest następstwem okoliczności, za które powiernik nie ponosi odpowiedzialności, to powierzającemu przysługuje ochrona na podstawie art. 471 KC.

Jeżeli do zawarcia umowy dochodzi przed śmiercią albo utratą zdolności do czynności prawnych powierzającego, przewidujący taką możliwość, powinien zastrzec w umowie czy te zdarzenia mają być przyczyna wygaśnięcia umowy, w przeciwnym razie umowa będzie trwać nadal. Jeżeli natomiast dojdzie do śmierci albo utraty zdolności do czynności prawnych powiernika (a nie postanowiono inaczej) to umowa wygaśnie. Możemy dostrzec, że umowa ta cechuje się dużą swobodą paktowania, ponieważ strony w szerokim zakresie maja prawo do regulowania jej treści w wybrany przez siebie sposób.

Umowę powierniczą można zastosować w celach windykacyjnych na podstawie powierniczego przelewu wierzytelności. W takim przypadku będzie ona polegała na zobowiązaniu się powiernika do odzyskania określonych należności od dłużnika powierzającego, który, jeżeli nie sprzeciwia się to przepisom prawa ani zapisom umownym, przeleje na powiernika daną wierzytelność. W tym momencie dalszą treść można modyfikować dowolnie, ustalając jaka część wyegzekwowanych należności, w którym momencie lub pod jakim warunkiem ma wrócić na własność do powierzającego. Dzięki zastosowaniu tej konstrukcji prawnej strony przy pomocy jednej umowy realizują znamiona przynajmniej 2 czynności cywilnoprawnych: umowy zlecenia oraz przelewu wierzytelności. Należałoby również odpowiedzieć na pytanie dlaczego powiernik ma na siebie przyjmować tego typu zobowiązanie? Odpowiedź jest zasadnicza – dla określonej umownie korzyści, jeżeli natomiast takiej nie zastrzeżono a ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, to za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie według obowiązującej taryfy a jeżeli taka nie istnieje to wynagrodzenie odpowiadające wykonanej pracy (art. 735 KC). W momencie dokonania przelewu, powiernik w stosunkach zewnętrznych (tzn. ze swoim dotychczasowym dłużnikiem) przestaje być wierzycielem, natomiast zostaje wykreowany nowy stosunek (wewnętrzny) między powierzającym a powiernikiem. Mimo że to właśnie powierzający dokonuje przelewu wierzytelności to nie przestaje być wierzycielem w wyniku zobligowania się powiernika do podjęcia konkretnych czynności. W skrócie, można powiedzieć, że dochodzi do zmiany dłużników i wierzycieli, oraz wykreowania się nowych w toku powstających stosunków (pierwotne stosunki łączyły 2 zainteresowane podmioty, wtórne z kolei łączą 2 razy 2 osoby, przy czym jedna osoba właśnie powiernik występuje w obu stosunkach raz po stronie dłużnika a raz wierzyciela, pierwotny stosunek zostaje zmodyfikowany przez zmianę wierzyciela a drugi stosunek jest wykreowany od nowa, niezmienna pozostaje w zasadzie sytuacja dłużnika pierwotnego, który musi oddać „to samo” ale innej osobie). W związku z wplataniem się powiernika w 2 zobowiązania, odpłatność umowy powierniczej wydaje się uzasadniona.

Umowa powiernicza (fiducjarna) jest również przydatna w prawie spółek. Biorąc pod uwagę postanowienia KSH o niemożliwości powierzenia prowadzenia spraw spółki innym osobom aniżeli wspólnikom, jeżeli dana osoba jest odpowiednim kandydatem do tego typu przedsięwzięcia to może zostać z nią zawarta interesująca nas umowa (tajna albo jawna), w ramach której zostaną powiernikowi przekazane udziały spółki dzięki czemu będzie on uprawniony do zajęcia się jej sprawami (zgodnie z treścią umowy). Podobnie można ja wykorzystać gdy dana osoba działa w dwóch różnych spółkach o takim samym profilu działalności, gdzie w jednej ze spółek zobowiązała się do nieprowadzenia działalności konkurencyjnej, inny przypadek kiedy można ją wykorzystać to potrzeba dokapitalizowania spółki z o.o. , również w wielu przypadkach pozwala pozostać powiernikowi anonimowym, jeżeli wymaga tego jego interes.

Reasumując umowa powiernicza poza kreowaniem stosunku zobowiązaniowego związana jest również z kreowaniem stosunku rzeczowego, polegającego czy to na przeniesieniu własności, czy na przekazaniu szeroko pojętej rzeczy w zarząd. By zobowiązanie zostało wykonane prawidłowo powiernik powinien udzielać powierzającemu potrzebnych wiadomości o przebiegu sprawy a po wykonaniu umowy lub po wcześniejszym jej rozwiązaniu złożyć mu sprawozdanie. Powinien też wydać powierzającemu wszystko, co przy wykonaniu zlecenia dla niego uzyskał, chociażby w imieniu własnym. Powiernikowi nie wolno używać we własnym interesie rzeczy i pieniędzy powierzającego, za to on powinien zwrócić powiernikowi wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zobowiązania; powinien również zwolnić go od zobowiązań, które ten w powyższym celu zaciągnął w imieniu własnym. Jeżeli wykonanie zobowiązania wymaga wydatków, powierzający powinien na żądanie powiernika udzielić mu odpowiedniej zaliczki. Roszczenia związane z tą umową przedawniają się zgodnie z art. 751 KC.

Pozostaw komentarz

Ja wymyślam, wy chronicie, wkrótce wszyscy się bogacimy. Korzenie prawa patentowego

Ja wymyślam, wy chronicie, wkrótce wszyscy się bogacimy. Korzenie prawa patentowego

Słowo „patent” wywodzi się od łacińskiego „litterae patentes”, co oznacza otwarte listy. Te średniowieczne noty zawierały przywileje nadane przez władcę, stanowiły dowód wyłącznego (a więc dyskryminującego resztę osób) uprawnienia do czegoś. Obecnie, postulat równości wszystkich ludzi w obliczu prawa udaremnia istnienie przywilejów. Pewien wyjątek czyni się jednak dla wynalazców, ponieważ ich pomysły przyczyniają się do rozwoju cywilizacji i ułatwiają ludzkie życie. Według ustawodawców zasługują oni zatem na stosowną gratyfikację. Kategoria uprzywilejowania wynika tutaj nie z upodobań władcy, siły politycznej czy manipulacji, ale z pożytecznej społecznie twórczości. Kwestia rozkładu korzyści jest mimo wszystko sporna, gdyż wynalazca, zanim powiedział słynne „Eureka!”, skorzystał przecież z wiedzy będącej dorobkiem całych pokoleń. Historia prawa patentowego jest wobec tego jednocześnie historią walki idei jednostkowej nagrody ze społecznym interesem. Samo słowo również zmieniło swoje znaczenie. Doktryna określa patent jako ograniczone w czasie prawa właściciela rozwiązania technicznego do wyłącznego korzystania z wynalazku bądź wynalazków będących przedmiotem patentu w celach zawodowych lub zarobkowych na terenie państwa, które decyzją administracyjną patentu udzieliło, pod warunkiem wniesienia opłat za co najmniej pierwszy okres ochrony od daty zgłoszenia. Zawiera więc patent elementy obecne zarówno w prawie prywatnym, zwłaszcza gdy chodzi o jego skutki, jak również w prawie publicznym, gdy interesuje nas źródło jego powstania. Samo zagadnienie jest nawet bardziej złożone, gdyż dzisiaj patent jest częścią szerszej kategorii – prawa własności przemysłowej. To z kolei zaliczane jest, obok praw autorskich, praw o bazach danych i innych regulacji, do prawa własności intelektualnej. Ale nie od zawsze ludzkość dysponowała tak szerokim wachlarzem regulacji. Cofnijmy się zatem o, bagatela, ponad dwa tysiąclecia.

Pierwsze ślady występowania regulacji zbliżonych do współcześnie rozumianego patentu prowadzą do starożytnej Grecji. W Sybaris (południe Italii, wówczas Wielka Grecja) około 500 r. p.n.e. zastrzegano profity dla tego, kto swoją mądrością uczynił życie społeczności bardziej komfortowym, wynajdując naczynia do przyrządzania posiłków. Już wówczas przywileje te przyznawane były na określony czas (jeden rok). Oznacza to, że korzyści wynikające z trafnego pomysłu nie płynęły nigdy w historii wyłącznie do wynalazcy, kiedyś musiały dołączyć do wspólnego dorobku społeczeństwa, by doprowadzić do dalszego postępu. Dostrzegano jednak wkład intelektualny twórcy i, aby zachęcić przyszłych wynalazców, decydowano się na ich ochronę. Kolejne źródło mówi o przywilejach nadawanych inżynierom przez angielskich królów począwszy od XIV wieku. Jednak za kolebkę współczesnego patentu uznaje się Italię. Filippo Brunelleschi był właścicielem pierwszego patentu w tym kraju, a konkretnie we Florencji. Otrzymał go za wynalezienie barki z mechanizmem podnoszącym, która przenosiła marmur wzdłuż rzeki Arno (1421 rok). Dowiadujemy się również o sukcesywnym nadawaniu patentów we włoskiej Wenecji od połowy XV wieku. Dotyczyły one głównie branży szklarskiej. Emigrujący Wenecjanie nieśli ideę ochrony wynalazców do innych ośrodków europejskich. Jednak dominacja Włochów dotarła do kresu, gdy inicjatywę przejęli Francuzi i Anglicy – pionierzy w dziedzinie nowoczesnych regulacji patentowych. XVII i XVIII stulecie to czas, gdy wynalazczość eksplodowała. Biorąc pod uwagę gruntowne przemiany społeczno-ekonomicze tamtych czasów, nie trudno zrozumieć, że nawet chłop miał interes w, na przykład, usprawnianiu orki. Kluczowe znaczenie dla powstawania patentów okazała się mieć, szczególnie nasilona nad Tamizą i Sekwaną, rewolucja przemysłowa. Rzeka pomysłów poszerzyła wówczas swe koryto i wzmocniła nurt, prowadząc w konsekwencji do stanu, w którym każdy system prawny zawiera szereg ustaw godzących interes innowatora z pomyślnością ogółu.

Bibliografia:

http://en.wikipedia.org/wiki/History_of_patent_law

http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20031191117&type=3

Piotr Bodura

Notka o autorze:

Przewodniczący Koła Naukowego Europejskiej Kultury Prawnej. Chciałby wiedzieć wszystko o ostatnich kilku tysiącach lat, jednak z oczywistych względów nie może. W obawie przed utratą zmysłów postanowił ograniczyć się do studiowania prawa. Na zawsze rozdarty między sentymentem do ius civile, a współczesnym kodeksem cywilnym, umowami międzynarodowymi i prawem nowych technologii. Według niego, najlepszym odpoczynkiem od gimnastyki neuronów jest bieganie po boisku do piłki nożnej.

Pozostaw komentarz

„Ustawa dla życia, prawo inspirowane życiem”. Czeski kodeks cywilny w epoce dekodyfikacji. Wprowadzenie

„Ustawa dla życia, prawo inspirowane życiem”. Czeski kodeks cywilny w epoce dekodyfikacji. Wprowadzenie

W styczniu bieżącego roku, kiedy polscy koledzy debatowali w Krakowie nad kryzysem scentralizowanego modelu prawa, czeskie środowisko akademickie trącało się kieliszkami od szampana, świętując historyczny sukces działań prawotwórczych znacznie modyfikujących gałąź prawa prywatnego. Dzieło które współtworzyli przez kilkanaście lat, nowoczesny kodeks cywilny, weszło w życie z dniem narodzin kolejnego, 2014 roku, w towarzystwie dwóch innych, w dużym stopniu zreformowanych regulacji: nowego kodeksu handlowego oraz ustawy prawo międzynarodowe prywatne. Nowe unormowanie to niewątpliwy tryumf czeskiej myśli prawniczej – pierwszy autonomiczny kodeks, tworzony przez Czechów i dla Czechów, wypełniający nostalgiczną lukę po ważnym projekcie kodeksu z 1937 roku, którego wejście w życie zablokowały postanowienia układu monachijskiego i wybuch II wojny światowej. To również pokłon dla prawie dwudziestoletniej pracy prawników Pierwszej Republiki Czechosłowackiej, starających się przełamać prymat „nieśmiertelnego” ABGB, pokonanych przez dramatyczną historię następnego półwiecza. Przejęcie władzy przez komunistów w 1948 r., wprowadzenie tzw. „średniego kodeksu” wzorowanego na radzieckiej ustawie z 1922 r. oraz, dwa lata później, komunistycznego kodeksu z 1964 r., zdegradowało czeskie prawo prywatne do roli narzędzia w rękach władzy, przedkładającej prawo publiczne ponad ochronę interesów obywateli. Nowelizacje z lat dziewięćdziesiątych nie były w stanie uzdrowić tej dziurawej konstrukcji, która uginała się pod naporem setek unormowań szczególnych, stając się doskonałą ilustracją problemu rozdrabniania na mikrosystemy prawa prywatnego w całej Europie. Bez gruntownej reformy, kodeks zacząłby przekształcać się z głównej regulacji, w historyczny symbol, gdyż jego przepisy funkcjonowały w sposób całkowicie niespójny. Niektóre porządkowały stosunki prawne pozbawione drobiazgowych unormowań w innych ustawach, kolejne stanowiły przepis ogólny w stosunku do szczegółowych regulacji zawartych w licznych aktach prawnych, powstałych po 1989 r., a jeszcze inne zaczynały funkcjonować nawet jako swoisty lex specialis. Dlatego intencją prawodawcy stało się stworzenie unormowania funkcjonującego jako ogólna zasada w stosunku do pozostałych podsystemów prawa prywatnego, przez stworzenie stabilnej generalnej podstawy, nie wchodzącej w kolizję z istniejącymi przepisami, lecz stanowiącej fundament dla istniejących i przyszłych przepisów. Stąd też wprowadzenie nowego kodeksu cywilnego, wiązało się z przekształceniem całej gałęzi prawa, poprzez równoczesne przeredagowanie kodeksu handlowego, jak i usunięcie z systemu prawnego kilkunastu ustaw (m.in. o stosunkach rodzinnych czy o własności lokali) oraz zmiany ponad setki pozostałych.

Kodeks opiera się na kilku istotnych dla twórców założeniach: (1.) odrzucenia unormowań uznanych za przebrzmiałe i niedostosowane do nowoczesnego państwa demokratycznego, w związku z zakorzenieniem ich w ideologii byłego systemu; (2.) dostosowania regulacji do rozwiązań europejskiej kultury prawnej i świadomości konieczności unifikacji prawa; (3.) jak również  na istotnym przekształceniu języka prawnego za pośrednictwem pozbycia się ideologicznie nacechowanych określeń stworzonych przez komunistów, a także poprzez charakterystyczne dla kultury języka czeskiego, oczyszczanie go z zapożyczeń językowych, neologizmów i korporacjonizmów (ten temat zdecydowanie zasługuje na osobną wypowiedź). Jednakże, najważniejszą wartością nowej ustawy jest dostosowanie jej do dynamicznych przekształceń społecznych i oczekiwań obywateli, które wynikają z szacunku do zmian jakie, w związku z  załamaniem się tradycyjnych instytucji prawa rodzinnego i osobowego następują w nowoczesnych zbiorowościach, przy jednoczesnym zaakcentowaniu, że świadomość ta wynika z poszanowania dla klasycznych, uniwersalnych ideałów. Dlatego twórcy kodeksu odwołują się do zasady Ulpiana: „Iuris praecepta sunt haec: honeste vivere, alterum non laedere, suum” (Nakazy prawa są następujące: uczciwie żyć, nie szkodzić drugiemu, oddawać każdemu to, co mu się należy), a także do własnej reguły, określającej wzorzec na jakim miał się oprzeć nowy kodeks: Ustawa dla życia i  prawo inspirowane życiem. Bowiem, to usadowienie najważniejszych przepisów prawa na założeniu harmonii z dynamicznie przekształcającymi się strukturami społecznymi, może być skutecznym lekarstwem prowadzącym do przywrócenia znaczenia generalnych zbiorów przepisów, jakimi są kodeksy cywilne.

Zobacz więcej:

Věcný záměr občanského zákoníku, http://obcanskyzakonik.justice.cz/fileadmin/vecny_zamer_OZ_2000.pdf

http://obcanskyzakonik.justice.cz/fileadmin/user_upload/informacni_brozury/MS_brozura_obecna_cast.pdf

Elżbieta Kocowska

Notka o autorze:

Historyk sztuki i magister sztuki, wieczna studentka, zakochana w nauce do tego stopnia, że chociaż prawdopodobnie jest najlepszym grafikiem wśród prawników, pragnie zostać po prostu świetnym prawnikiem, obdarzonym dodatkowym talentem. Zadeklarowany Czechofil.

Pozostaw komentarz